niedziela, 25 grudnia 2011

Z siedmiu grzechów głównych

popełniłam dziś ze znaczną przesadą, acz świadomie piąte - "nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu". Jak można się było spodziewać, kara nastąpiła bardzo szybko. Cierpię, ale przyjmuję to z pokorą, zwłaszcza że przede mną II dzień świętowania, a więc recydywa :)
DB

3 komentarze:

  1. II dzień świętowania już zakończony, teraz będzie już tylko lepiej ;)
    trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze sylwester :D pobudka dopiero w poniedziałek :D bynajmniej ja...

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba przynajmniej

    OdpowiedzUsuń