poniedziałek, 12 grudnia 2011

Jak polubić poniedziałki?




Nikt nie lubi poniedziałków, ba! nawet niedzieli nie lubimy, bo po niej następuje ten zdziwaczały, wyrodny, osobliwy ( to z Schulza) dzień tygodnia. To oczywiście uczucia irracjonalne, bo gdyby nie było poniedziałków znienawidzilibyśmy wtorki. Skutki takiego podejścia do sprawy skracają nam życie. Z siedmiu cennych dni, jeden wypada przez podsycaną w sobie niechęć do oczywistego faktu, że zawsze coś ma swój początek.  I dlatego  namawiam do   polubienia tego wyrodka, który nie jest niczemu winien, że stoi po niedzieli. Wiem, że to mission impossible, ale dla poprawy jakości życia może warto zaryzykować. Oto moje argumenty za:

  1. Poniedziałek to początek nowego tygodnia, który zawsze jest wolny od błędów poprzedniego.
  2. Znikną z oczu marudzący rodzice / bachorzęta / rodzeństwo/partner/ partnerka (właściwe podkreślić).
  3. Czekają na nas znajomi, których nie widzieliśmy 2 dni!
  4. Wreszcie dobry moment, aby omówić wydarzenia ostatnich 48 godzin, nawet, jeśli spędziło się ten czas z koleżanką z ławki czy kolegą z pracy.
  5. Można rozpocząć obiecywane sobie:  odchudzanie / aerobik / pomoc babci/ bycie miłym/(właściwe podkreślić)
  6. Mamy wreszcie przed sobą  tydzień na zaplanowanie wypoczynku i rozrywki w jeszcze daleki, ale zawsze nadchodzący weekend.
  7. ?
 Czekam na propozycje. DB

4 komentarze:

  1. Można również na poniedziałek zaplanować sobie zrobienie czegoś co sprawia nam dużo przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  2. A najlepiej odrobić zaległości z ostatniej soboty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda większość z nas nie lubi poniedziałków. Po weekendzie trudno wbić się ponownie w szkolny rytm. Wiecznie powtarzamy byle do piątku, byle do wakacji... Nie zważając na czas, który ucieka nam przed oczami. :/
    http://demotywatory.pl/2537559/Zyjemy-byle-po-piatku

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak przeglądam internet i szukam i szukam, i prawie nigdzie nie ma rzeczowych rad, jak polubić poniedziałek. Wszędzie tylko jest napisane "trzeba to zrobić, "polub poniedziałek", "poniedziałek nie jest wcale taki zły", itp., ale zero konkretnych rad. Co prawda ostatnio natknąłem się na sensowną stronkę i odkąd stosuje metody, jakich się tam nauczyłem - naprawdę w poniedziałek budzę się uśmiechnięty i pełny pozytywnej energii. Nie wiem czy Was to zainteresuje, ale jak ktoś chce to może sobie zerknąć na tę stronę: http://lubieponiedzialki.ugu.pl/

    OdpowiedzUsuń