poniedziałek, 14 maja 2012

Wiosno wróć!


Przez moment zmamiło mnie lato, chwilę porozpieszczała wiosna i znów wróciło zimno, deszczowo i tylkowleźćpodkoc. Z grzanym winem. Czerwonym, bo białe schłodzone zarezerwowane jest na upał. I o mało co zmieniłabym już w tej materii nawyki na letnie.  Mój organizm zwariował, oczy cieszą się z wszechobecnej zieloności, reszta telepie się z zimna. Czytam, oglądam i staram się silą woli nie zapaść w sen zimopodobny. Chcę ciepła!
Poza tym matura na półmetku i za tydzień życie szkolne wróci zupełnie do normy (może pogoda również), politycy zapewniają nadal kiepskiego gatunku rozrywkę, ośmieszamy się jakimiś nowym narodowo-stadionowym koko - hymnem, w sondażach pis zrównał z po, poza tym nic się nie zdarzyło. Taka gmina.


DB

2 komentarze:

  1. Nie podoba się pani "koko euro spoko"? Zdziwiłem się, myślałem że właśnie będzie się podobał. Moim zdaniem jest świetny. Dlaczego cały czas, my Polacy, próbujemy naśladować kulturę innych narodów, a średnio przychylnie cieszyć się swoją. Nie mamy tradycji Broadwayowskich czy innych Beverly Hills. Nasza kultura to nie koncerty w Złotej Sali Opery Wiedeńskiej, ani nawet muzyka jazz saksofonowy grany w korytarzu metra.

    Dla niektórych najlepiej to ta piosenka była jeszcze zaśpiewana po angielsku, bo co Polskie to "wieśniackie". Sam utwór, jak dla mnie wpada w ucho, jest prosty i nie wymagający. W sam raz na coś, co ma nas męczyć grane przez całe wakacje w radiu :) NIE WSTYDŹMY SIĘ SWOJEGO POCHODZENIE, PROMUJMY TO CO POLSKIE!

    Pozdrawiam, Nie-Bezkrytyczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podoba mi się i już. Mam do tego prawo. Nie wiem czemu się tak dziwisz. Nie lubię polszczyzny w wydaniu, jak sam przytoczyłeś, "wieśniakim". Nie cierpię wręcz ludyczności i powtarzam: mam takie prawo. Wolę "koncerty w Złotej Sali Opery Wiedeńskiej" i muzykę "jazz saksofonowy grany w korytarzu metra". De gustibus non est disputandum, ale dzięki Nie-Bezkrytyczny za opinię. Pozdrawiam

      Usuń