więcej na: http://www.piktografiki.com/2012_03_01_archive.html
Idzie wiosna, więc nieodmiennie przypomina mi się tekst M.Białoszewskiego "Nowa wiosenna słabocha czyli wiersze antywiosenne", pod którym w ostatnich dniach podpisuję się obiema rękoma.Oto moje ulubione fragmenty:
*
wiosną we mnie dmuchło
na zdechło
na zdechło
*
wiosna jasna
jak cholera
działa na mnie
katrupiąco
*
jak cholera
działa na mnie
katrupiąco
*
za wiosennym podmuchem
poczułem się pół-duchem
pół-dupem
*
poczułem się pół-duchem
pół-dupem
*
Lubicie siebie na wiosnę? Bo ja nie
*
Wszystkie fragmenty są o mnie. Nie mogę jakoś zzimypowstać , tkwię w letargu, mój organizm wykazuje tylko 35 stopni i ma baaardzo spowolnioną wiosenną rozbiegówkę. Łączę się w bólu ze wszystkimi alergikami i misiowymi naturami, których przedwiośnie trochę boli.DB





z okazji dnia wiosny wpuśćmy światło przez okna do swych domów
OdpowiedzUsuńNajpierw trzeba je domyć, bo się nie przebije:( Czyli jak zwykle - najpierw harówa, a potem doznania estetyczne.
OdpowiedzUsuń