Kto jest największym przyjacielem ucznia? No raczej nie nauczyciel! Książki też odpadają, wiedza niekoniecznie, kumpel (-a) z ławki - ewentualnie. Na podstawie codziennych obserwacji, stwierdzam, że w naszej szkole wiernym towarzyszem niedoli uczniowskiej jest... ksero, niepodzielnie (do niedawna) królujące na I piętrze. Pierwsza pomoc i ostatnia deska ratunku, mnoży ściągi i zaległe notatki, jest miejscem towarzyskich spotkań, zarówno w czasie przerw, jak i lekcji, wymówką, aby z niej wyjść, inspiracją do kreatywnych wyczynów (kserowanie dłoni, twarzy, dziwnych przedmiotów), skarbonką, z której wybiera jednak ktoś inny (szkoła nie zarabia na tym ani grosza), wreszcie miejscem, przy którym można udawać jakieś konstruktywne działanie. Czyli nadaje życiu szkolnemu sens! A do tego przecież nieustannie namawiam: znaleźć w życiu sens.
Jak wspomniałam, niepodzielne królowanie tegoż zmęczonego nieco urządzenia niedawno się skończyło. Otóż pojawiło się kolejne monstrum, równie oblegane i zmuszające do wydawania pieniędzy - automat do gorących napojów. Firma obsługująca je stwierdziła, że eksploatacja jest ogromna, znaczy sprawdza się i był potrzebny. Być może stanie się drugim przyjacielem uczniów. Osobiście sama wyrzucam z lekcji po obowiązkową kawę w godzinach 8-9.40, bo z niektórymi podopiecznymi tym czasie nie ma kontaktu ani wzrokowego, ani werbalnego, oni sami nie mają kontaktu z bazą. Zresztą bywa, że ja również, więc szybkie 1,50 zł i można ocalić autorytet. Już sam zapach kawy inspiruje mój mózg do podjęcia czynności życiowych.
Automat załatwił nam więc kolejny punkt na mapie szkoły, wg którego można się orientować lub umawiać. Do tej pory był to Żeromski na parterze, toalety na umówionym piętrze, rzeczone ksero, w sezonie choinka, teraz przenośna kawiarenka. I tylko od fantazji zależy czy ktoś umówi się pod ksero, czy pod kawą (opcjonalnie czerwonym barszczykiem):
Mam jednak pomysł na sprzęt, który przelicytuje powyższe i gwarantuję, że pokochaliby go wszyscy uczniowie (nauczyciele też). Jest to przenośny, jednoosobowy hotel do spania - sleepbox.
To właściwie pokój o wymiarach: 1,4 m szerokości, 2 m
długości i 2,3 m wysokości, na 4
metrach kwadratowych z płyt MDF, szkła i metalu. W środku dwupiętrowe łóżko, za drobną opłatą można
mieć dodatkowy zestaw tradycyjnej pościeli. U nas wystarczyłby koc.
Ta urocza spalnia wyposażona jest standardowo w telewizor plazmowy, WiFi, gniazdo dla laptopów i telefonów komórkowych, składane biurko, nocną szafkę. Ponadto posiada klimatyzację, alarmy dźwiękowe, domofon i sejf. Myślę, że w warunkach szkolnych ta full opcja nie byłaby konieczna. Oczywiście należałoby pomyśleć o ogólnoszkolnej zbiórce lub opodatkowaniu się, ale cel wart każdych pieniędzy. To dopiero byłaby ulga dla przygniecionego nadmiarem wiedzy ucznia!
DBTa urocza spalnia wyposażona jest standardowo w telewizor plazmowy, WiFi, gniazdo dla laptopów i telefonów komórkowych, składane biurko, nocną szafkę. Ponadto posiada klimatyzację, alarmy dźwiękowe, domofon i sejf. Myślę, że w warunkach szkolnych ta full opcja nie byłaby konieczna. Oczywiście należałoby pomyśleć o ogólnoszkolnej zbiórce lub opodatkowaniu się, ale cel wart każdych pieniędzy. To dopiero byłaby ulga dla przygniecionego nadmiarem wiedzy ucznia!
Jak dla mnie wystarczy miękki plecak czy zwinięta bluza pod głową ♥ Niestety nauczyciele mają zbyt duży autorytet by spać na lekcjach :)
OdpowiedzUsuńMiło, że znalazłeś czas na rozmowę;) AJ
UsuńDla Pani zawsze znajdę czas :)
OdpowiedzUsuńhttp://kwejk.pl/obrazek/814793 - ciekawa lektura.
OdpowiedzUsuńDziękuję za podesłanie lektury. Osobiście jednak uważam, że nauka i wiara mogą współistnieć, nie muszą się wykluczać. Jednak szukanie dowodów naukowych na istnienie Boga jest błędne - zakłada wątpliwość. Wierzącemu dowody niepotrzebne - niewierzącemu tym bardziej:)Nauka i wiara nie stanowią problemu - problemem jest ignorancja naukowa i ignorancja religijna. Według kosmologa i teologa jednocześnie - ks. prof. Michała Hellera - jest to wręcz plaga społeczna współczesnego świata. Warto rozmawiać, bez zamiaru przekonania do swoich racji. AJ
OdpowiedzUsuń