piątek, 6 stycznia 2012

Czas - demoniczny pokurcz

Nie mam czasu, zabrakło mi czasu, jak znajdę czas, szkoda mi czasu, wyścig z czasem, po czasie, przed czasem, we właściwym czasie, ale również: czas przecieka przez palce, zmarnowany czas, zabijam czas. To tylko wybrane sformułowania (polonista napisałby: związki frazeologiczne:)), którymi z lubością  usprawiedliwiamy siebie. Swój brak zorganizowania, brak zainteresowań, maruderstwo, lenistwo, malkontenctwo, wreszcie ociężałość umysłową, która odbiera nam wolę podporządkowania sobie owego demonicznego potwora zwanego czasem. Fakt, współczesny czas jest nieco karzełkowaty w stosunku do swoich poprzedników z minionych wieków. Taki pokurcz. Ale innego nie będzie - taki został nam dany i musimy go obłaskawić, a przede wszystkim podporządkować. Czas jest ułomny, bo wypełniają go  tysiące bodźców, na które próbujemy odpowiedzieć. Tysiące informacji, które należy przefiltrować, posegregować, przyswoić, odrzucić, odłożyć na inną półkę, setki nowych egzystencjalnych propozycji, którym chcemy sprostać. A do tego jeszcze trzeba dodać stare, zwykłe, ludzkie (archetypiczne) potrzeby - jeść, kochać, modlić się, nicnierobić. A na to trzeba czasu! Nie znaczy to jednak, że to on nas ma zdominować, a my biadolić i głupio się usprawiedliwiać. Przypadkowy, domowy eksperyment udowodnił mi, że sami zastawiamy na siebie pułapki i z niemałą przyjemnością w nie wpadamy, usprawiedliwiając się  właśnie brakiem czasu. Mojemu osobistemu dziecięciu padł komputer (sytuacja porównywalna z klęską żywiołową)  i nagle okazało się, że zyskała dziennie 4 godziny! Oczywiście korzysta z mojego, ale dzieląc go ze mną ograniczyła się do absolutnie niezbędnego minimum (baaaardzo mnie interesuje co się pod tym kryje dla młodego człowieka). Zresztą podobnie rzecz się ma z telewizornią - dość, że  złodziej czasu, to jeszcze poza wszelką klasyfikacją moralną. Trudno się do tego przyznać (już czuję to święte oburzenie wśród  "zapracowanych" czytelników), ale jesteśmy mistrzami marnowania czasu i szukania wymówek.Uwłaczamy swojej inteligencji, która wymaga, abyśmy poukładali  rzeczywistość wokół siebie, nazwali priorytety i nie powtarzali głupot, że nie mamy paru minut na czytanie, parudziesięciu na obejrzenie ambitniejszego filmu, odwiedzenie babci i .........Tu niech każdy wstawi sobie to, co odkłada na wieczne jutro i jeszcze bezczelnie znajduje dla tego usprawiedliwienie. Nauczmy się odwagi w przyznaniu się do marnotrawstwa czasu, świadomości i uważności w codziennych czynnościach, takich jak gapienie się w ścianę lub sufit, co na pewno jest czasami niezbędne, ale nie musi być czynnością stałą, uczyńmy ją czynnością kontrolowaną. Podporządkujmy sobie czas - tego potwora, nie pozwalając, by zrobił z nas niewolników. Bądźmy panami naszego czasu:)
DB




1 komentarz:

  1. "Brak czasu" to najprostsza wymówka oraz dobry sposób na zagłuszenie wyrzutów sumienia.
    To jak wykorzystujemy czas, który został nam dany, decyduje o jakości i wartości naszego życia.

    "Zatroszcz się więc o swój czas,
    o ten drogocenny, wspaniały dar
    i traktuj go jak skarb, bo nim jest."
    (Daphne Rose Kingma)

    OdpowiedzUsuń