czwartek, 19 stycznia 2012

I have a dream...

Marzę, by ludzie zostawili się nawzajem w spokoju. Nie komentowali swoich wypowiedzi, jeśli jedynym komentarzem ma być bluzg (anonimowy oczywiście), nie gapili się ze zdumieniem i wiadomym uśmieszkiem, jeśli ktoś ubierze się inaczej, niż każe obowiązująca moda. Nie obrażali się śmiertelnie i nie czuli się atakowani, jeśli ktoś ma inne poglądy. Marzę, by zobaczyli, że LUDZIE SĄ  RÓŻNI. I nie wartościowali tego w żaden sposób. Rzecz w tym, że kiedy spotykają się dwie osoby, to tak naprawdę spotykają się ich wyobrażenia. Na tworzeniu tych wyobrażeń - Formy - polega życie społeczne. Człowiek dzisiaj to homo symbolicus; żyje pojęciami, teoriami, symbolami właśnie, poprzez które definiuje siebie i innych. Otacza się wyobrażeniami na jakiś temat, otorbia nimi, wznosi je jak barykady i w efekcie, sam  się niewoli. Wystarczy przypiąć sobie Gombrowiczowską gębę, określić się: ja - Polak (Amerykanin, Francuz), ja - chrześcijanin (muzułmanin, katolik), ja - niebieskooki (brązowooki, zielonooki), aby zamknąć się na każdego nie - Polaka (Amerykanina, Francuza), nie - chrześcijanina (katolika, muzułmanina), nie - niebieskookiego (brązowookiego, zielonookiego). I nie ma spokoju. Wymaga się specjalnego traktowania (bo jest się Francuzem, muzułmaninem, zielonookim), zabrania się coś mówić (bo jest się Amerykaninem, chrześcijaninem, brązowookim), czuje się atakowanym (bo jest się Polakiem, katolikiem, niebieskookim). Powstają konflikty, czasem nawet zbrojne. I nie ma spokoju.




AJ (coś biomet niekorzystny ostatnio)




8 komentarzy:

  1. Zapewne to też aluzja do pewnej "arcyzdolnej" klasy trzeciej... ; ]

    OdpowiedzUsuń
  2. Arcyzdolna klasa trzecia jest smutnym przykładem ogólnej, rozszerzającej się tendencji. AJ

    OdpowiedzUsuń
  3. Smutnym i wyrazistym, a ja to muszę obserwować codziennie i to nie tylko na polskim ; ]

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję szczerze, wiem, jak może to męczyć, na szczęście jeszcze tylko kilka miesięcy i będzie można wybrać sobie ludzi, z którymi chce się przebywać:) Życzę spotkań z jak największą liczbą ludzi świadomych, bez kompleksów - uprzedzenia to w dużej mierze efekt kompensowania braków emocjonalnych. AJ

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat "emocji" tutaj dostatek ;)
    Blog bardzo ciekawy, szkoda, że dopiero teraz na niego trafiłem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy to nie różnorodność sprawia, że świat jest piękny? :) Ale też różnorodność kultur i wymagań zachowań jest ciekawa (czuje się atakowany bo jest Francuzem...) Podoba mi się to pewne przypisywanie cech do różnych ludzi POD WARUNKIEM, ŻE TO MY POZNAJEMY GRUPĘ A NIE CZYJEŚ GŁUPIE WYMYSŁY. Moim zdaniem jest to potrzebne. A jedynym co szkodzi światu to brak tolerancji, znieczulica na cudze potrzeby i wywyższanie się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Polacy kochają szufladkować, każdy musi zostać wrzucony do jakiegoś worka, każdemu przypisuję się określoną rolę w społeczeństwie, wszystko musi zostać nazwane, a "inny" znaczy po prostu gorszy. Raz przyklejona etykieta pozostaje do końca życia, ponieważ lenistwo myślenia powoduje, że nikt nie stara się zobaczyć kogoś w innym świetle.
    To przykre

    OdpowiedzUsuń