piątek, 25 listopada 2016

Próbne matury, czyli Operon kasuje, a wyrobnik pracuje (za darmo)

Matury próbne trwają w najlepsze. Jak co roku z inicjatywy wydawnictwa Operon, bo inicjatywy Centralnej Komisji Egzaminacyjnej doczekać  się szkołom nie udało. CKE, w przeciwieństwie do szkolnych wyrobników, nic nie robi za darmo. Operon też nigdy bezinteresowny nie był (duet z Gazetą Wyborczą zapewniał mu darmową reklamę), ale dziś interesowny jest podwójnie, bo za arkusze przyszło maturzystom zapłacić. I zapłacili, bo rodzice słusznie już wpoili złotą myśl, że na edukacji oszczędzać nie wolno! Prywatne wydawnictwo zarobi, uczeń będzie miał poczucie, że spełnił wobec siebie edukacyjny obowiązek, a nauczyciel – wyrobnik za darmochę kilkadziesiąt dodatkowych prac sprawdzi. Dodatkowych, bo swoje we wrześniu już zaplanowane: przygotował, skserował, przeprowadził, sprawdził, ocenił i omówił.
Więc teraz szukam w sobie jakiejś wątłej choćby motywacji, żeby zmarnować  prywatny łikendowy czas na czytanie truizmów o wpływie książki na życie najsławniejszego w Polsce dorobkiewicza Stanisława Wokulskiego. A moi podopieczni utwierdzą się tylko w przekonaniu, że to czysta fikcja literacka, bo w realu kupcy są od robienia pieniędzy, a nad książkami bezinteresownie siedzą ci, co pieniędzy nie umieją zarobić. Wyrobnicy. DB 

Ps. Zawsze warto w takich chwilach zacytować kolegę polonistę-klasyka :  https://www.youtube.com/watch?v=nkjCFuvtH2s

2 komentarze:

  1. Chyba czegoś tu nie rozumiem.Do kogo skierowane są te pretensje?Do wydawnictwa czy do szkoły?
    Przecież decyzja o przeprowadzeniu tychże matur próbnych została podjęta w szkole i wiadomym chyba było, że wynagrodzenia za tę pracę nauczyciele nie dostaną.A jednak postanowiono aby matury z Operonem przeprowadzić...


    OdpowiedzUsuń
  2. Do twórców systemu edukacyjnego...

    OdpowiedzUsuń