niedziela, 13 listopada 2016

Leśmian – Wisła 0:1

Skończywszy weekendowy przegląd prasy udało  się nie znaleźć ani jednej pokrzepiającej wiadomości! Nawet strony poświęcone kulturze niewiele różnią się  od tych ekonomicznych, zwłaszcza stopniem czarnowidztwa. Teatr Polski we Wrocławiu toczy regularną wojnę o zachowanie suwerenności kultury, Teatr Jandy, jakoż i ona sama, obrzucony został  inwektywami nie do zacytowania, bo aktorka zdecydowała się mieć poglądy sprzeczne z powszechnie uznawanymi, a nie przebierają w słowach pod jej adresem ci, którzy progu teatru, poza latami szkolnymi, nigdy nie przekroczyli.  Leśmian miał zostać patronem roku 2017, ale nie zostanie, bo jego kandydaturę wyparła Matka Boska Częstochowska (też Żydówka, więc chyba nie po linii antysemickiej tym razem poszło?) i rzeka Wisła (sic!). I jeszcze kilku innych, w tym dwóch duchownych. A Leśmiana politycy nie chcieli. Właściwie to nic dziwnego – wyczyniał z tym narodowym naszym językiem jakieś frazeologiczne akrobacje, leksykalne nowotwory mnożył, słowotwórcze dziwolągi. A do tego erotoman – gawędziarz, co mu się lirycznie pieścić chciało. Nie miał szans z konkurencją. Chociaż propozycja Wisły budzi mój osobisty patriotyczno-lokalny sprzeciw. To afront dla Warty, nad którą położone jest moje Miasto, Którego Nazwy Nigdy Nie Wypowiadam. W końcu w hymnie państwowym występują obie – koryto w koryto - przejście obu gwarantowało bycie Polakiem! A teraz tylko jedna odznaczona? A co na to Odra? Przedmurze polskości? Bez szans  - Wisła okazała się bardziej celebrycka, w końcu stoliczna.
A na prowincji wiatr w oczy… i kartkówki do sprawdzenia. I jeszcze jakiś pomysł warto by urodzić, jak tego Leśmiana uczniom oswoić. Może kiedyś uwierzą, że dumę narodową można czerpać nie tylko z bogoojczyźnianych patetyzmów, ale  i z poezji, która szepcze o rzeczach ponadczasowych i uniwersalnych. I skoro ten szept słyszą czytelnicy gdzieś w świecie, to jest to dostateczny powód do dumy. A przegrać  konkurs z Boginią to nie wstyd, a z rzeką? Przed naturą Leśmian zawsze chylił czoła. Ten — niepoprawny Istnieniowiec! Poeta! — Znawca mgły i wina. DB



1 komentarz:

  1. Co tu się dziwić...Poeta ma swoje obowiązki wobec kraju i narodu!Leśmian nie towarzyszył nam w odzyskiwaniu Polski ani w odzyskiwaniu suwerenności!

    Może to i dobrze, że od bogoojczyźnianej władzy Leśmian nagrody nie dostał.

    OdpowiedzUsuń