Więc
teraz szukam w sobie jakiejś wątłej choćby motywacji, żeby zmarnować
prywatny łikendowy czas na czytanie truizmów o wpływie książki na życie najsławniejszego
w Polsce dorobkiewicza Stanisława Wokulskiego. A moi podopieczni utwierdzą się
tylko w przekonaniu, że to czysta fikcja literacka, bo w realu kupcy są od robienia
pieniędzy, a nad książkami bezinteresownie siedzą ci, co pieniędzy nie umieją
zarobić. Wyrobnicy. DB
Ps. Zawsze warto w takich chwilach zacytować kolegę polonistę-klasyka : https://www.youtube.com/watch?v=nkjCFuvtH2s
Ps. Zawsze warto w takich chwilach zacytować kolegę polonistę-klasyka : https://www.youtube.com/watch?v=nkjCFuvtH2s