sobota, 15 grudnia 2012

O dziewczynkach, chłopcach i grach komputerowych

Odwiedziłam niedawno empik w towarzystwie swego dziesięcioletniego bachorzęcia i oczywiście przy książkach spędziłam pięć minut, a przy grach komputerowych piętnaście. Mój syn wyrzucał z siebie milion słów na minutę informując mnie o kolejnych grach, gigahercach, megabajtach i tym podobnych. Obejrzałam tych gier z dziesięć, wszystkie o wojnach rzecz jasna, o bitwach historycznych, o zakładaniu zamków, smokach i podbojach dalekich ziem. Z ciekawości rozejrzałam się za grami dla dziewczynek. Jako dziewczynka grałam w pacmana i montezumę, i jeszcze w wyścigi, ciekawa więc byłam co oferowałby mi rynek gier dziś. Nie było tego dużo, za to zastanawiająco monotonnie: o kolejnych wcieleniach barbi, o projektowaniu mody i wizażu, czyli malowaniu się. I jeszcze jedno rzuciło mi się w oczy: były te gry koszmarnie infantylne i różowe. Nie wiem, czy to dziewczynki lubią taką stylistykę, czy zakłada się odgórnie, że taką lubią i takie produkty się dla nich projektuje. Wierzyć mi się nie chce, że dziewczynki zainteresowane są jedynie strojeniem się i malowaniem.
Jakiś czas temu czytałam o podręczniku do IV klasy szkoły podstawowej, w którym pojawił się fragment powieści (nie wiem jakiej) o wyborach miss w szkole:

Nawet dziecko wie, że dziewczyny w naszej szkole dzielą się na głupie i bardzo głupie. Wymagać od dziewczyny, żeby była ładna i mądra – to naprawdę okrutna przesada. Wiadomość o wyborach miss rozeszła się błyskawicznie. Wszystkie samiczki (poczynając od zerówki) zrobiły się nerwowe, poprawiają kucyki i mizdrzą się.

Dla mnie zgroza. Nie wiem co bardziej zatrważające, świat tych dziewczynek, czy to, że bohater uważa tego rodzaju stwierdzenia za normę, czy to, że taki fragment został wybrany do podręcznika. Jak to się ma do gier komputerowych? Skoro do dziewczynek adresowane są jedynie gry typu Barbie – salon piękności, to daje im się jasny przekaz: masz być ładna, ale niezbyt mądra, bo ładna i mądra to okrutna przesada. AJ

 

4 komentarze:

  1. Chcieliśmy Zachód, to mamy Zachód.

    Nie mówię że Zachód jest zły, i abyśmy tkwili w ciemnogrodzie, ale polskie tradycje i kultura na prawdę są warte promowania, a nie ośmieszania.
    Co do zabaw chłopców i dziewczynek, chyba od zawsze w przypadku chłopców góruje rywalizacja, walka czy robienie z patyków mieczy/karabinów. Tu wydaje mi się że większych zmian nie ma. Zmieniają się za to dziewczynki, którym coraz częściej lalki które można by przewinąć i się nią opiekować zastępują Barbie, które mają tylko wyglądać. Może przesadzam, ale widać tą zmianę w nastolatkach, które stają się coraz bardziej chłopskie, brutalne, wulgarne a coraz mniej kobiece. Moja babcia powiedziałaby że "się nie szanują" ja tak nie powiem, bo feministki by mnie zjadły, ale zapewniam że starsi chłopcy/młodzi mężczyźni baaardzo zwracają na to uwagę, i to wcale nie na plus dla wizerunku tych starszych dziewczynek/młodych kobiet. (Powiedzmy że w wieku szkoły średniej)

    Pozdrawiam, Nie-Bezkrytyczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko opiera się na stereotypach, dziewczynki mają być piękne, a chłopcy waleczni. Dzieci są szufladkowane już w pierwszych dniach swojego życia. Dziewczynkom kupuję się różowe ciuszki z mnóstwem falbanek, przeróżne lalki Barbi, natomiast chłopcom ubrania z motywem superbohaterów, miecze, karabiny.
    Dorośli sami utrzymują dziecko w świadomości, że dziewczynka ma być piękna, dbać o swoją urodę,bo później będzie jej łatwiej w życiu, zaś chłopiec musi być dzielny i waleczny, jeśli chce być uważany za prawdziwego mężczyznę.
    Gdy tylko ktoś odstaje od tych szablonów uważany jest za dziwadło.
    Jak więc dzieci mają tworzyć inny, lepszy świat, jeśli są atakowane ze wszystkich stron rzeczywistością, z której nie potrafią się uwolnić...?

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja wierzę, że w gry "dla chłopców" mogą grać obie płcie. Nie sądzę, żeby to ujmowało dziewczynom czegokolwiek - urody, ani inteligencji.
    Pani Agato, ma pani do czynienia z wieloma dziewczętami i mam nadzieję, że nie straciła pani wiary w to, że damy sobie radę z nadmiarem różu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem o tym przekonana:)
      Co do gier, to oczywiście, że w te "dla chłopców" grają też dziewczyny i wszystko jest w porządku, chodziło mi raczej o jednokierunkowość oferty "dla dziewczynek". AJ

      Usuń