poniedziałek, 13 lutego 2012

Podróże kształcą


Jakkolwiek  banalnie by brzmiało, zdanie to ma jednak wymiar zawsze aktualny i prawdziwy. I nawet nie chodzi o ten dosłowny sens edukacyjny - poznawania nowych miejsc, innej kultury, języka, obyczajów, bo to oczywiste. Dobry przewodnik, w takiej czy innej formie, odrobina skupienia i  oczy szeroko otwarte zapewnią niestresującą lekcję, którą pamięta się długo.

Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu.
Marcel Proust

Podróże kształcą zatem również w innym sensie. Zmieniają nas, podróżujących (pod warunkiem, że tego chcemy i jesteśmy otwarci na tego rodzaju doświadczenie). Podróżowanie zmusza do wyjścia z utrwalonego schematu, w dosłownym sensie, jak i mentalnym. Musimy być gotowi na odmienność świata,  w którym się znajdziemy, zdobyć się na akceptację rzeczywistości, której nie znamy, mentalności, która często jest nam obca. Piszę – musimy, bo zawsze należy pamiętać, że w czasie podróży jesteśmy gośćmi tych, do których przyjechaliśmy. To wbrew pozorom trudna lekcja – dziwić się, ale nie wydziwiać, uśmiechać, ale nie wyśmiewać, mówić o swojej kulturze, ale nie przechwalać się, akceptować, rażące nieraz , odmienności i nie krzywić się nie rozumiejąc kontekstu. Otwartość, pokora, tolerancja i oczekiwanie n o w e g o  to cechy niezbędne, żeby podróżowanie było frajdą i lekcją jednocześnie.

Nie, nie dla wiedzy podróżujemy. Nie po to też podróżujemy, by na chwilę z codziennych trosk się wyrwać i o kłopotach zapomnieć [...] Nie, nie żądza wiedzy nas gna ani ochota ucieczki, ale ciekawość, a ciekawość jak się zdaje, jest osobnym popędem, do innych niesprowadzalnym.  
Leszek Kołakowski

Podróże kształcą również nasz zmysł estetyczny. I znów nie mam tylko na myśli szeroko pojętej sztuki, zaliczania kolejnych galerii, bazylik, pałaców, uliczek itp., ale czegoś znacznie trudniej uchwytnego. Każde bowiem miejsce na świecie ma swoje niepowtarzalne barwy, specyficzne światło, inaczej drgające powietrze. Umiejętność uchwycenia  impresjonistycznej chwili jest sztuką, której podróże uczą. Bo jakie inne doświadczenie pozwoli dostrzec ten niuans?

Podróżowanie ma raczej więcej wspólnego z doświadczaniem pewnych rzeczy niż z oglądaniem ich.
 Nicholas Sparks

Podróże kształcą także nasze podniebienia. Pod warunkiem wszakże, że nie żywimy się we wszechobecnych mcdonaldach lub nie zamawiamy w kurpiowskiej wiosce lub marokańskiej knajpce kurczaka z frytkami. Kulinaria to zupełnie odrębny sposób na poznawanie świata. Nowe, fascynujące już z samej nazwy potrawy potrafią uruchomić w nas zupełnie nieznane  i zaskakujące dla nas samych doznania. Wypchnąć  nas w absolutnie kosmiczny wymiar. Ale to znów wymaga odwagi i wspomnianej już otwartości.  I odrzucenia pychy, która podpowiada, że dobre to tylko nasze.

Przed wszystkimi podróżami: w Bieszczady, na Jukatan, do Patagonii, dookoła świata, na biegun północny, południowy, na Księżyc, na Marsa, na Wenus, dokądkolwiek, przed wszystkimi tymi podróżami – jest jedna prawdziwa podróż i absolutna: w głąb siebie.
Edward Stachura

Podróże kształcą w nas psychologiczne i socjologiczne umiejętności, jeżeli tylko posiadamy dar uważnego patrzenia, świadomego przyglądania się, dziecięcego podglądania.


Podróże za każdym razem dają mi coś nowego, zarówno w spojrzeniu na świat, jak i w ocenie ludzi. Pod kątem obserwacyjnym zupełnie zmieniają perspektywę.
Martyna Wojciechowska

Żeby jednak uwierzyć w kształcącą moc podróży należy pozbyć się kompleksów, z których niestety często wyrasta ksenofobia i to ona powoduje, że zamiast nauki przywozimy z podróży przekonanie, że ten świat jest dziwny i przereklamowany.


Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.                                                  
Ryszard Kapuściński

i to by było na tyle refleksji pourlopowych... DB


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz