Cieszę się, że ktoś tu jeszcze zagląda. Nie mam żadnego wytłumaczenia dla własnego lenistwa, poza faktem, że a)mam wakacje!!!! b)robię remont:(((
Na potwierdzenie obu faktów napiszę tylko, że dopiero przed chwilą zorientowałam się, że dziś 13 i do tego piątek. Nigdy ta data nie robiła na mnie wrażenia, ale dziś chciałam sprawdzić, czy ktoś traktuje ją NAPRAWDĘ w kategoriach życiowego zagrożenia. Zaczęłam od wikipedii i stąd tytuł niniejszego tekstu, cyt: Słowo to powstało z greckiego słowa paraskevi (piątek), dekatreis co oznacza trzynasty, zaś fobia to po grecku strach.
Istnieje nieuzasadniony pogląd, że feralność tej daty bierze początek od faktu, że w ten dzień (13 października 1307) aresztowano Templariuszy, kłamliwie oskarżonych przez króla Francji Filipa IV
m.in. o herezję, sodomię i bałwochwalstwo (w rzeczywistości był on u
nich ogromnie zadłużony i chciał się pozbyć wierzycieli). Według tej
hipotezy Ostatni Wielki Mistrz Zakonu, Jacques de Molay, tuż przed spłonięciem na stosie przeklął Filipa IV i papieża Klemensa V, a rok później obaj nie żyli. Przekonanie o pechowości tej daty pojawiło się dopiero na początku XX w. A więc data jest usankcjonowana tradycją, nie wolno jej lekceważyć! Zresztą fobia to jest coś, z czym się nie dyskutuje, ilu ludzi tyle lęków i tyleż fobii (np. dotyczące zwierząt i owadów (zoofobie), dotyczące elementów otoczenia naturalnego, urazów i chorób, fobie sytuacyjne - np. lęk przed dentystą - odontofobia, fobie dotyczące relacji interpersonalnych, inne - np. enetofobia - lęk przed pinezkami, heksakosjoiheksekontaheksafobia - lęk przed liczbą 666, aulofobia - lęk przed instrumentami muzycznymi, które kojarzą się z członkiem, pantofobia - lęk przed wszystkim). W sumie na pewno ponad setka odmian ludzkich dramatów bez racjonalnego uzasadnienia. Mało kto się do nich przyznaje (poza tymi powszechnie znanymi), a życie z nimi do łatwych nie należy. Niby można polubić włochatego pająka, ale to praca nie tylko dla psychologa, psychiatry, ale dla traumatologa. Na wszelki wypadek lepiej unikać spotkania z włochatym, ale z trzynastym w piątek już trudniej. Na szczęście dla nielubiących tego dnia - pt. 13. może w ciągu jednego roku przypaść maksymalnie 3 razy. Jeden z nich właśnie mija:) DB

remont którego pomieszczenia?:)
OdpowiedzUsuńprzedpokoju, z wymianą drzwi zewnętrznych - dramat, zwłaszcza dla sąsiadów, którzy nie omieszkali wyrazić swojej dezaprobaty; nic to, że pół roku temu robili dokładnie to samo:)
OdpowiedzUsuńa kiedy kolejne wpisy? :) po wakacjach?
OdpowiedzUsuńMoże wcześniej... Na razie i ja i AJ zatonęłyśmy w kurzu, pyle, smrodzie farbianym. Odurzona nie mam nic interesującego do zapisania. Pozdrawiam wszystkich czytelników. DB
OdpowiedzUsuń