piątek, 22 czerwca 2012

Żebractwo,wymuszenia,szantaż i niekonsekwencja


Szaleństwo szkolne przygasa. Praktycznie jeszcze tylko dziś i koniec poprawiania ocen, wyliczania średnich, wynajdowania bardziej lub mniej rozsądnych argumentów w celu przekonania nauczyciela, że powinien dać szansę i przekonywania  s i ę  nauczycieli, że istnieje sensowny powód, żeby notorycznym wyłudzaczom dopuszczających tę szansę dać. Niesprawiedliwości stanie się zadość, bimbający sobie cały rok tzw. zdolni lenie  mogli „zaliczyć” w ostatniej chwili semestr i otrzymują dokładnie tę samą ocenę co mało zdolni , ale stale obecni w szkole naiwni. Wprawdzie jest to zaledwie dopuszczający, niemniej jedni musieli na niego ciężko zapracować przez kilka miesięcy, sprytni natomiast zdobyli go w trybie przyspieszonym. I nikt kaca z tego powodu mieć nie będzie, a na pewno nie ci ostatni. Moi podopieczni wiedzą, że sprawiedliwość  w szkolnej rzeczywistości to pojęcie abstrakcyjne i im szybciej to pojmą tym mnie będą cierpieć. Jako dorośli i wychowawcy uczymy ich tego konsekwentnie, bo właśnie konsekwentni nie jesteśmy.
Inne zjawisko związane z tym gorącym okresem w szkole to wizyty rodziców, zwłaszcza takich niewidzialnych od początku roku. Zdarza się, że nie mają pojęcia kto jest wychowawcą, za co potomkowi grozi poprawka, ale w wymyślaniu usprawiedliwień są genialni. Częściej zdarza się postawa zaskoczenia, bezradności, prośby o pomoc. Tylko czemu w ostatnim tygodniu? Czasem to  bezsilność, a czasem wyrachowanie. Zwłaszcza gdy pojawia się emocjonalny szantaż i wymuszenia. Dysfunkcyjność rodziców równa się patologiom systemu szkolnictwa. A poziom agresji społecznej rośnie. I nawet nie można jej ukoić jakimś doraźnym sukcesem np. sportowym:(   DB

3 komentarze:

  1. Moje drogie Panie,
    podstawą wychowania jest konsekwencja. Kto więc odpowiada za taki stan rzeczy?

    OdpowiedzUsuń
  2. No toż właśnie do tego się przyznaję: "Jako dorośli i wychowawcy uczymy ich tego konsekwentnie, bo właśnie konsekwentni nie jesteśmy". Nic na usprawiedliwienie:( DB

    OdpowiedzUsuń
  3. Życiowa sprawiedliwość.. Częściej wygrywają ci "zdolni lenie". Szkoła ma uczyć życia? To jest właśnie jedna z cennych lekcji.

    OdpowiedzUsuń