Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polonez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polonez. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Poloneza czas skończyć

Przygotowania do  studniówki idą pełną parą. Początkowo w dużej mierze w gwizdek, zwłaszcza tych, którzy z zasady wszystko krytykują. Zasadniczo impreza jest uczniowska, ale chętnych do pracy wśród tej grupy społecznej było jak na lekarstwo. Dziś zaangażowanie jakby większe, bo czasu już niewiele, a roboty jednak nikt inny wykonać nie chce. Miał być plastyk, ale go nie ma, więc ostatecznie nastąpiła mobilizacja i chyba będzie pięknie.  Tygodnie namawiania (czytaj: szantażu) poskutkowały również zorganizowaniem grup do poloneza i kabaretu. Biorąc pod uwagę jednak presję, zastanawiam się dlaczego nie można sobie odpuścić tych punktów programu? Po co komu kabaret, w którym zmusza się kogoś do zabawy albo polonez, który był już przynajmniej dwukrotnie tańczony w życiu uczniowskim? Ta impreza zmieniła tak bardzo swój charakter, że może należałoby bez żalu pożegnać wyżej wymienione relikty kulturowe? Rozumiem, że wystrój sali można powierzyć plastykowi (o ile znajdzie się sponsor), ale kabaretowe wygłupy  i taniec powinny chyba wynikać z potrzeby fajnej zabawy? Jeżeli się takiej nie czuje to - adieu! Czy to nie przypadkiem nam, opiekunom, bardziej zależy, aby tradycji stało się zadość? Tej tradycji  "podniosłej, arcypolskiej, szlacheckiej, dostojnej"? Przecież ważne, żeby zaszczepiać w młodzieży sprawdzone obyczaje! By rodzina  zobaczyła potomka na dywydy,  jakże odmienionego w tej nietypowej dla siebie sytuacji. Problem tylko w tym, że w wykonaniu ludzi, którzy nie do końca czują ten klimat wygląda to zazwyczaj dość karykaturalnie. I z dostojeństwa nici:(   DB