Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frustracja narodowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frustracja narodowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 września 2012

Obnażone księżyne kolana vs różowy czołg

Mijający właśnie tydzień obfitował w mediach, jak zwykle zresztą, w same dramaty. Pogrzeb 5-letniej Klaudii zakatowanej przez rodzinę zastępczą, śmierć 7-letniej dziewczynki z rąk, rodzonej tym razem, matki, szperanie w grobach ofiar katastrofy smoleńskiej, minister sprawiedliwości, który  ma w nosie prawo i jeszcze ksiądz z obnażonymi kolanami, z których radosna dziatwa zlizuje coś. Oczywiście fakt, że te, a nie inne wiadomości stały się newsami to tylko zasługa przemyślnej, acz wciąż nie do końca zrozumiałej dla mnie, polityki mediów. Jasne, że informacje złe są bardziej medialne, łatwiej sprzedawalne, wzbudzające natychmiastową reakcję odbiorców. Ale przecież równie pociągające mogą być wydarzenia z happy endem, czego przykładem jest wieńczący tydzień news o ślubie córki byłego prezydenta! Ekscytowało się tym trzy czwarte kraju i było miło, i gawiedź miała co komentować – zarówno entuzjastycznie, jak i w stylu klasycznym, czyli zjadliwo-złośliwie. A przecież w mijającym tygodniu zdarzyło się też: w Gdańsku urodziły się czworaczki – zdrowe dziewczynki, Coldplay zagrał podobno świetny koncert w Warszawie, stojący od 27 lat czołg w Wołominie pomalowany został przez nieznanych pacyfistycznych sprawców na różowo. Medialne? Niezbyt, ale za to mniej stresujące. Po co mi kolejna informacja o durnym ministrze, który non stop popełnia gafy, nie przesadzajmy z doniosłością księżynych kolan wysmarowanych śmietaną zlizywaną przez dzieciarnię. Jak są głupie to ich sprawa, a jeśli ktoś chce zwrócić uwagę na seksualne afery w kościele to było ku temu wiele lepszych okazji, których media jakoś nie pociągnęły, na przykład do prokuratury.  Jesteśmy samonienawidzącym się narodem, sfrustrowanym do granic możliwości. Może w ramach terapii należałoby obowiązkowo codziennie aplikować mu neutralne wieści, co skutkowałoby np. mniejszym poziomem dzieciobójstwa? Propozycja dla ministra Gowina w nadchodzącym tygodniu. DB.