To śliczne (choć jednoznacznie nacechowane) określenie przytoczyłam za Jackiem Dehnelem*, z którym wywiad o czytaniu, jako czynności intelektualno-sensualnej, snobistycznej i nawet nieco erotycznej gorąco polecam (http://wyborcza.pl/). Padło tam m.in. sakramentalne pytanie: A co z polskiej literatury poleciłby pan nastolatkom? Dehnel:
- Polecam
poszukiwania, po prostu. Jeśli coś przeczytałeś i ci się spodobało -
drąż. Znajdź inną książkę tego autora. Dowiedz się, kto go inspirował, i
sięgnij po książki tamtego. Po innych autorów tej samej szkoły, nurtu,
okresu, kultury. To się może zacząć od "Mistrza i Małgorzaty", od "Stu
lat samotności", od "Millennium" i od "Żegnaj, laleczko" Chandlera.
W początkach romansu z literaturą wystarczy zacząć czytać, bez większego znaczenia co. Dać się uwodzić książkom, tzn. uwierzyć, że czytanie może być przyjemnością, autentyczną frajdą (sic!). Dopiero później, na dalszym etapie tego uczuciowego związku, uważniej dobierać lektury, szukać,odkrywać, przeżywać literackie ekstazy. Albo pomyłki - jak to w związkach:( Każda przygoda jednak to nowe doświadczenia.
Wspomniany wywiad odesłał mnie do manifestu kampanii społecznej, pod wiele znaczącym tytułem Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka! Oto fragment owego manifestu:
Kochamy książki miłością prawie że fizyczną. Chcemy zachęcać do
odkrywania czytania na nowo – tym razem w kontekście nieco erotycznym.
Bo przecież nie ma nic bardziej pociągającego niż fajna osoba z dobrą
książką w odpowiednio dobranej pościeli.
Zerwijmy z wizerunkiem nudziarzy z obgryzionymi tomiskami pod pachą. Nie
bądźmy smutni, brzydcy i zakurzeni. Lansujmy się radośnie. Błyszczmy.
Obłóżmy się świadomie ekscytującymi lekturami jako atrybutami naszej,
także seksualnej, atrakcyjności. Zostańmy czytelniczymi snobami nowej
generacji!
Przecież książka w ręku może budować sex-appeal niezgorzej od najnowszego modelu I-pada
W Polsce większość ludzi nie czyta w ogóle. Przekłada się to potem na
jednowymiarowe, ponure i mało urozmaicone życie intymne. Że o
intelektualnym nie wspomnimy.
Do życia, do rozmów, do seksu szukamy osób o podobnej do nas
wrażliwości. I wyobraźni. Nie od dziś wiadomo, że wrażliwość człowieka
można wyczytać między wierszami jego ulubionych lektur.
To, co podnieca najbardziej to myśl. Zatrzymajmy się więc na tym dziwnym
styku, na którym fascynacja intelektualna przeradza się w coś bardziej
zmysłowego.(www.nieczytasz.pl)
Może warto spróbować? Zamiast być jednym z wielu obywateli -nieczytków, podnieść swoją atrakcyjność i wyróżnić się tego rodzaju snobizmem? Zmienić nawyki nieczytelnicze, poszerzyć ciasnawe czasem horyzonty? Polecam gorąco zarówno wywiad ( w którym jest o haniebnych i wstydliwych skutkach nieoczytania), jak i stronę o kampanii.
DB
*Jacek Dehnel - poeta, pisarz i
tłumacz; zajmuje się także rysunkiem i malarstwem, zadebiutował w wieku 19
lat, w 2005 otrzymał Nagrodę Kościelskich za wiersze z "Żywotów
równoległych". Za pierwszą powieść "Lala" (2006) dostał Paszport
"Polityki", przetłumaczono ją na kilkanaście języków.
Zbiór minipowieści "Balzakiana" (2008) przyniósł mu nominację do Nike i
Cogito; w finale Nike znalazł się tom wierszy "Ekran kontrolny" (2009).
Prowadzi blog "Tajny Detektyw!".
